Po prawie każdym swetrze, chuście czy kwadratowcu zostają mini kłębki włóczki, zbierają się w kącie zwanym "przyda się" i pewnego dnia nadchodzi taki moment, że rzeczywiście się przydają.
U mnie w ten sposób powstają ozdobne zarękawki. Niezwykle przydatne gdy rękawy bluzy lub kurtki są długości 3/4 i wieje ponadgarstkach np. przy trzymaniu się górnej poręczy w tramwaju lub autobusie, albo podczas prowadzenia auta.
Tym razem przedstawiam dwie pary w klasycznych zestawieniach kolorystycznych.
Jeśli chcesz mieć jedną z nich, a może obie, to napisz do mnie, a niezwłocznie odpowiem.

