czwartek, 28 maja 2026

Nowa technika

Internet pokazał filmik z pięknymi kwiatkami, potem podsunął tutoriale, a na końcu sama zaczęłam szukać wiedzy w tym zakresie i wsiąkłam. 

Tak zaczęła się moja nowa przygoda, której nawet nazwy nie znam. 

Kwiatki powstają z połączenia cieniutkiego drutu miedzianego któremu nadaję kształt płatków i liści. Po skręceniu większej ilości bolą mnie palce i dłonie, ot cena za nowe wyzwanie 🙂

Potem każdy z płatków lub liści maczam w kleju na bazie wikolu, tak aby wykorzystując napięcie powierzchniowe wypełnić ich wnętrze. Brzmi prosto, ale oprócz tego żeby w ogóle uzyskać wnętrze płatka, musi ono być gładkie, bez bąbelków powietrza, a to nie jest takie łatwe. W trakcie tej czynności nie może zadrżeć dłoń bo diabli wezmą robotę i trzeba będzie zaczynać od nowa. 

Gdy klej wyschnie przystępuję do nadawania koloru. Do tego używam lakierów do paznokci (nie do hybryd) i znów czekam aż  każdy płatek i listek wyschnie. 

A kiedy już mogę wszystko zmontować w jeden kwiatek dodaję drobne koraliki i niewielkie kryształki. 

W ten sposób powstają grzebienie do włosów, broszki, kolczyki czy szpile do wpinania w koki z długich włosów.





To nowa technika, wciąż odkrywam jak poszczególne elementy tworzyć i łączyć w efektowną całość. Jednego jestem  pewna, będę Was spamować wynikami pracy 😉


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz