Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szale. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lipca 2022

Szal Sperl

Podobnie jak chusta, szal powstał według wzoru Sperl od Crochet unicorn attack. Tym razem użyłam włóczki ReCotton w kolorach: grafit, szafir, niebieski i błękitny. Zużyłam 1300 m. 






Jeśli chcesz mieć ten szal napisz do mnie.

sobota, 11 lutego 2012

Szal

W styczniu w czasie tej paskudnej prawie marcowej pogody zrobiłam sobie szal filcowy. Pochodziłam 2 dni i poszedł do szafy, tak mi było w nim gorąco. I wydawało mi się, że poczeka do przyszłego roku, a tu takie mrozy nadeszły.
Teraz ten szal jest jak znalazł, naprawdę bardzo cieplutki i milutki. Noszę go złożonego wzdłuż na pół i owiniętego wokół szyi. A jak pada śnieg to można go rozłożyć i wtedy jest na tyle szeroki i długi, że spokojnie daję go na głowę i jeszcze się nim owijam.
Przyznam się, że w tym roku nie miałam jeszcze czapki na głowie. Ale to wszystko dlatego, że nie zdążyłam sobie jej  zrobić a stara mi nie pasuje ;-))))


Szal zrobiłam z czesanki z merynosów australijskich.
Tym razem zamiast układać szal z kolorowej czesanki, zrobiłam z białej. Później ufilcowałam, a dopiero na końcu ufarbowałam 3 odcieniami niebieskiego barwnika.
Na ten szal poszło prawie 300g wełny.


Strasznie długo trwało opublikowanie tego posta, bo nie mogłam zrobić porządnych zdjęć. Z tych też nie jestem do końca zadowolona. Jeśli uda mi się zrobić lepsze to wrzucę je na bloga.

poniedziałek, 28 marca 2011

Farbowana czesanka

Tak mi się spodobała ufarbowana przeze mnie czesanka, że postanowiłam ufarbować z merynosów australijskich włóczkę i trochę jeszcze hiszpańskiej.
Tym razem dałam troche mniej farby do takiej samej ilości wody, kolorki wyszly jaśniejsze, bardziej wiosenne.
Na pierwszy ogień poszła czapka pilotka dla mojej córki.  Ale coś jej brakowało, wiec dofilcowałam też z merynosów kwiatka o kontrastowym kolorze. Jest przypięty na agrafce, więc jak się jej znudzi zrobimy inny.




Potem coś mnie podkusiło aby zrobic szal. Tyle się pieknych szali filcowych naoglądałam na blogach, że postanowiłam się zmierzyć z tym tematem. A że stołu nie mam takiego dużego została podłoga.





Nigdy więcej na podłodze. Noooo chyba że znowu będzie za mną chodził jakiś pomysł na szal.
Na zdjęciu jedna warstwa czesanki, docelowo wyszły dwie. Dodałam  biały kolor aby szal wyszedł jaśniejszy. Użyłam też jedwabiu zielonego, żółtego i białego
A oto co zostało z prawie 3 metrów czesanki.




A tu zdjęcie w komplecie z torebką.