Chodził za mną ciepły swetr w dwóch kolorach, a jednocześnie nie miał być niebieski. Większość mojej garderoby jest w odcieniach niebieskich.
Spodobała mi się czerwień i dobrałam do niej czerń. Wyszło dość klasycznie. Wzór Shamrock od Farbeńka szydełkuje. Lecz jak to już ze mną jest, czasami wzór traktuję jako możliwość a nie konieczność stu procentowego wykonania. I tym razem też dokonywałam zmian. Część z nich wynikała z dostosowania wzoru do moich rozmiarów, a cześć z ułańskiej fantazji dziergającej 😉
Tu za modelkę z kotem w objęciach robiła moja starsza Córka. Kot też rodzinny 🤗
A tu jest już sweter na mnie. Zdjęcia robione w przydomowym ogródku u progu jesieni.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz